Vive la caravane!
- wyprawa numeru - Rowertour nr 3 (25), marzec 2010
Dalsza droga chyba w całej rozciągłości wyczerpuje definicję wymarzonej trasy rowerowej. Gładki asfalt wije się krawędzią bardzo stromego, skalngo zbocza. Wznosi się do około 150 metrów nad poziom morza, by za chwilę szybkim i krętym zjazdem dojechać do malowniczej przystani rybackiej lub maleńkiej kamienistej plaży. Potem kolejny podjazd, wspaniały widok na turkusowe morze i kolejny zjazd. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem piękna Korsyki. Można przeczytać dziesiątki relacji, obejrzeć tysiące zdjęć, ale rzeczywistość i tak przerasta nasze najśmielsze oczekiwania. Szalony pęd powietrza na zjazdach, lawirowanie w serpentynach, zapach morza na dole i krople potu spływające do oczu na podjazdach (...)