Pierwotny plan zakładał, że z Torre del Pirulico do El Sopalmo będziemy przebijać się ścieżką wypatrzoną na zdjęciach satelitarnych. Po wcześniejszej tego typu przeprawie Justyna postawiła jednak jasne ultimatum, że jak taki badziew się jeszcze raz powtórzy, to nigdy z nami już nie pojedzie. No i Przemo wziął tę groźbę na serio. Wiedząc, że na tej wyprawie będziemy mieli jeszcze jedną obligatoryjną przeprawę, dla której nie będzie alternatywy, wolałem oszczędzić nerwów synowi i tym razem objechaliśmy przeprawę asfaltem.