Antigua central hidroeléctrica el Molinar - wlot tunelu zasilającego

gra_val_foto_99.jpg

Zgodnie z planem, pomieszczenie spustowe mieliśmy opuścić po widocznych na zdjęciu metalowych stopniach przymocowanych do ściany tunelu. Stopnie te wychodziły na dach komory spustowej, skąd można się było przedostać na strome schody prowadzące na szczyt kanionu. W praktyce plan okazał się mało realny do zrealizowania we dwóch, bo musicie wiedzieć, że Lider zrejterował z eksploracji czeluści, pod pozorem dbałości o estetykę roweru. Dla mnie i Karpia poważnym problemem byłoby już samo wydostanie się z rowerami z komory spustowej. Ale ostateczną decyzję o rezygnacji z tego przedsięwzięcia podjęliśmy po zobaczeniu schodów na szczyt kanionu. Nadawały się do wdrapywania na czworaka, a nie wnoszenia rowerów obładowanych sakwami. Ostatecznie elektrownię opuściliśmy w taki sam sposób, jak do niej wjechaliśmy, czyli tunelem.