Po drodze czekało na nas kilka pasm górskich składających się, co zrozumiałe, z podjazdów oraz zjazdów. Miał być też teren uzurpujący sobie miano pustyni, co zaskakujące, składający się z podjazdów oraz zjazdów. Był też płaskowyż składający się z podjazdów oraz zjazdów, co było nie tyle niezrozumiałe, co irytujące.