Po dwóch udanych pętlach po Austrii dolnej i tej trochę wyższej, niekorzystne prognozy pogody odebrały nam odwagę, by ruszyć na trzecią pętlę po Austrii prawdziwie wysokiej. Nie dość, że zaczął padać ulewny deszcz, to na dodatek według prognoz miało tak być przez kilka kolejnych dni. Fakt, że nie byliśmy uzależnieni od terminów opłaconego powrotu samolotem i że właśnie wróciliśmy do samochodów, ostatecznie przypieczętował przedwczesny koniec tej wyprawy. Trzeba było jednak jakoś wykorzystać pozostałą część urlopu i w ten oto sposób wylądowaliśmy w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie w tłumie innych turystów mogliśmy zobaczyć Błędne Skłay i parę innych atrakcji. Najważniejsze, że Austria okazała się całkiem zwyczajna, a wszelkie zasłyszane opowieści o nadzwyczajnych trudnościach z biwakowaniem tam na dziko okazały się nie mieć pokrycia w faktach.