Nowaczykowie dołączyli w dziewiątym dniu wyprawy. Spotkanie wyznaczyliśmy na 729. kilometrze w miasteczku Sapna, niedaleko lotniska w Tuzli w Bośni i Hercegowinie. Niestety zbieg najróżniejszych okoliczności spowodował, że rozjechał nam się harmonogram, przyjechaliśmy za wcześnie i musieliśmy czekać na Nowaczyków 48 minut.