Zjazdu z Gennamari do Bau nie wspominamy zbyt dobrze. Droga była zupełnie nieuczęszczana i przez to zasypana sypkimi kamieniami, z wieloma głębokimi bruzdami po jesienno-zimowych ulewach. Gdy dojechaliśmy w końcu na dno doliny, okazało się, że jest to zamkniety teren zakładu karnego. Na szczęście znaleźliśmy szlak omijający zabudowania więzienne, który wyprowadził nas do sąsiedniej doliny z potężnymi ruinami Miniera di Naracáuli.